Trzeba walczyć z piwnymi mitami
– Piwne mity uderzają w wiarygodność producentów i szkodzą piwu jako takiemu. Powinniśmy z całą stanowczością eliminować tego typu kłamliwe informacje i mówić jasno, że to wszystko jest nieprawdą – mówi portalowi kierunekagro.pl Danuta Gut, dyrektor biura zarządu Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie.

W dobie internetu wszelkiego rodzaju plotki i mity szybko się rozchodzą. – Mówi się o dolewaniu żółci czy spirytusu do piwa, ale nikt nie zastanowi się, ile takie piwo z dodatkiem spirytusu musiałoby kosztować. W interesie nas wszystkich, którzy zajmują się piwem, jest zdecydowanie tępienie piwnych mitów – dodaje Danuta Gut.
Można dyskutować o surowcach używanych przez browary, ale niełatwo ukryć skład warzonego przez nie piwa. – Producenci mają takie możliwości i wykonują badania produkowanych przez konkurencję piw. W ten sposób można wykryć różne dodatki i ocenić, czy piwo zostało uwarzone zgodnie z tradycyjną recepturą, którą chwali się producent. Mówimy o wyrobach akcyzowych. Zniesiono stały nadzór Urzędu Skarbowego, ale u niektórych producentów wciąż są kontrolerzy z urzędów celnych, nadzorują, odnotowują każdą warkę i wszystko to, co jest do nich dodawane – tłumaczy Danuta Gut, która dodaje, że na rynku trwa dziś bardzo zacięta walka, często nie fair. – Jeżeli ktoś uwarzył piwo i chce je „wypuścić” na rynek, powinien robić to korzystając ze swoich pomysłów.
Fot.: ZPPP Browary Polskie