Partner serwisu
Tylko u nas
09 grudnia 2022

Piwo ekologiczne w Polsce okiem Inspektora

Kategoria: Aktualności

Próbował też Cieszyn
Kultowy Browar Staropolski nie jest jedynym w Polsce, który podjął się wyzwania produkcji piwa ekologicznego. W 2019 roku, pod nazwą Lager BIO, Browar Zamkowy Cieszyn wprowadził na rynek swój produkt, lecz niestety z uwagi na niewystarczające zainteresowanie ze strony konsumentów zawieszono jego produkcję i piwo zniknęło ze sklepowych półek.


– Zdecydowaliśmy się na produkcję piwa ekologicznego z uwagi na coraz większe zainteresowanie konsumentów żywnością wysokiej jakości, a taką właśnie są produkty ekologiczne. Mieliśmy w planach dwie propozycje piwa, ale po nieudanym debiucie najpopularniejszego gatunku – lagera – drugie piwo w jakości ekologicznej nie zostało wprowadzone na sklepowe półki – przyznaje w rozmowie Dominik Szczodry, główny piwowar w Browarze Zamkowym Cieszyn.

– Piwo jako napój alkoholowy nie do końca wpisuje się w ramy zdrowej diety, z którą kojarzone są produkty ekologiczne, więc na pierwszy rzut oka idea ekologicznego piwa kłóci się ze zdrowym trybem życia. Natomiast dla konsumentów, którzy po produkty alkoholowe sięgają, cena, jaką musieliby zapłacić za piwo w jakości ekologicznej, jest jednak za wysoka – dodaje. – Praca nad świadomością konsumentów to najważniejsza rzecz do wykonania – sami z siebie muszą wiedzieć, dlaczego warto wybierać produkty wysokiej jakości, takie jak wyroby ekologiczne – zaznacza.


Pan Dominik potwierdza także, że dostępność surowców ekologicznych do produkcji piwa jest niezwykle ograniczona w Polsce, co oczywiście wpływa na koszty wytwarzania i ostateczną cenę produktu. Polski chmiel ekologiczny Browar Zamkowy Cieszyn zakupił w Wielkiej Brytanii. Brzmi to niemal absurdalnie, lecz dobitnie pokazuje, jak bardzo podaż na surowce pochodzące z upraw ekologicznych nie odpowiada w Polsce zapotrzebowaniu zakładów produkcyjnych.

 

Czy produkcja piwa BIO ma sens?
Piwo BIO może i nie jest towarem pierwszej potrzeby wśród konsumentów, ale niewątpliwie to produkt narażony na obecność pozostałości pestycydów. Biorąc pod uwagę fakt, że zarówno uprawy zbożowe, z których wytwarzany jest słód, jak i uprawy chmielu podatne są na porażenie przez różne agrofagi i w związku z tym stosowanie środków ochrony roślin w ich uprawie jest niemal na porządku dziennym – produkcja piwa w jakości ekologicznej zdaje się mieć jednak sens. Efektem używania środków ochrony roślin może być bowiem występowanie ich pozostałości nie tylko w surowcach do wytwarzania piwa, ale także w samym piwie.


Pierwszym sygnałem, że coś może „pójść nie tak” były opublikowane w Stanach Zjednoczonych wyniki badań przeprowadzonych na najpopularniejszych na rynku winach i piwach. Okazało się, że 19 z 20 badanych marek piw i win zawierało glifosat, czyli najpopularniejszy składnik aktywny herbicydów nieselektywnych na świecie. Związek ten zwiększa ryzyko występowania chorób nowotworowych, zwłaszcza chłoniaka nieziarniczego. Przypisuje mu się również negatywny wpływ na bakterie układu pokarmowego, a w efekcie problemy trawienne, zaburzenia hormonalne, autyzm, chorobę Alzheimera, depresję, chorobę Parkinsona oraz choroby wątroby.


Po opublikowaniu wyników badań w USA, na przełomie roku 2015 i 2016 badania piwa przeprowadził także Instytut Ochrony Środowiska w Monachium (The Munich Environmental Institute). Przeanalizowano 14 najpopularniejszych marek na rynku niemieckim. Glifosat wykryto w każdym.


Rok później badania powtórzono, aby sprawdzić, jak ich wyniki wpłynęły na producentów. Tak jak we wcześniejszych badaniach, glifosat zawierała każda próbka. Pocieszający był jedynie fakt, że zawartość pestycydu obecnego w piwie była średnio niższa niż rok wcześniej.


Badania pod kątem zawartości glifosatu nie wstrząsnęły producentami w Niemczech, ale konsumentami – owszem. Może więc jednak nie jest im wszystko jedno?

 

Nie ma jeszcze komentarzy...
CAPTCHA Image


Zaloguj się do profilu / utwórz profil
ZAMKNIJ X
Strona używa plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. OK, AKCEPTUJĘ